Dlaczego warto korzystać z WebArchive?

Dzisiaj krótkie case study z tego, jak bardzo projekt WebArchive może ułatwić nam życie. Wyobraźcie sobie, że macie do odtworzenia stronę, która po którejś tam aktualizacji wygląda tak:

Stare WebArchive

Backupu brak (obecnie strona jest już zmigrowana na jdm.pl, gdzie pracuję i mamy do dyspozycji także snapshoty, ale wcześniej nie była), twórca też nie może pomóc. Jedynym punktem zaczepienia jest pamięć podręczna Google (jak widać na screenie zdążyła już chwycić niepożądany widok) lub właśnie WebArchive.

Archiwum internetu to potężne narzędzie, które warto znać. Może często się nam przydać, zwłaszcza w sytuacji, jaką opisuję. Pamiętajmy, że wiele czynników w pracy zdalnej, to czynniki zewnętrzne, na które nie mamy wpływu. Dlatego zawsze należy sobie jakoś radzić i przede wszystkim szukać rozwiązań.

Przy odrobinie szczęścia udało mi się odzyskać pierwotny wygląd witryny:

zrzut z WebArchive

To oczywiście jedynie podgląd, ale lepiej mieć jakikolwiek punkt zaczepienia niż żaden. Teraz mogę zacząć odtwarzać krok po kroku wizualnie to, co zostało utracone:

I gotowe. Wystarczy podesłać klientowi, aby mniej więcej ocenił z pamięci zgodność z oryginałem.

Co jest najważniejsze przy WebArchive?

  • Wydobyć z niego to, co jest nam niezbędne do pracy, dokładnie krok po kroku przeszukując zasoby.
  • Zebrać tyle materiału, ile się da (pamiętając, że WebArchive wcale nie indeksuje wszystkiego).
  • Potwierdzić, czy pozyskany wygląd jest aktualny.
  • A także uzbroić się w cierpliwość (aby za szybko się nie dać wypalić), bo tak naprawdę jest to kawałek dość odtwórczej roboty i małpowania. 😉

Na marginesie pracy z odtwarzaniem istniejącej dawniej strony

Oprócz wyglądu, pamiętajmy o funkcjonalnościach. Dobrze dowiedzieć się, co interesuje klienta (np. zachowanie obecnego buildera, bo pracownicy będą go bezproblemowo używać). Nie należy uszczęśliwiać nikogo na siłę. 🙂 Zwłaszcza, że często jest tak, że naturalnie chcemy, aby było jeszcze lepiej. Powodzenia!

P.S. Jeśli szukasz kogoś, kto odtworzy dla Ciebie stronę – serdecznie zapraszam.

— wpis z kategorii: praca zdalna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *